REKLAMA
Ostatni wpis: 1 godzinę temu

basikp Dodałem zdjęcie do albumu [link]

tajga 484 sekund zajęło mi ułożenie 64 puzzli [link]

viola64 Wygrałem w konkursie Mem dnia

zielonooka34 Mój nowy wpis do użytkownika wenus [link]

matulenka3 Mój nowy wpis do użytkownika ra [link]

Autor
Post



tadus


Dodany:04-02-2016 22:26, wejść:876

Kowalski postanowił zaprowadzić w domu porządek. Wraca podpity i od progu woła:
- Za trzy minuty widzę na stole obiad i pół litra!
- Jak to?! - protestuje żona.
- Co takiego?! - wtóruje teściowa.
- A tak to! - replikuje Kowalski - Jestem panem tego domu, czy nie?
Zjadł, wypił i mówi:
- A teraz prześpię się z teściową!
- Jak to?! - krzyczy żona.
- Tak to! On jest panem tego domu - zgadza się teściowa.

tadus
Dodany:04-02-2016 22:30

Teściowa chciała sprawdzić zięciów czy ją w ogóle lubią. Postanowiła że wskoczy do studni i będzie udawała że się topi. Przygotowała sobie wszystko w studni (jak wskakiwała trzymała się liny).
*Przyjechał pierwszy zięć no to teściowa buch do studni. Zięciu podbiega, patrzy, teściowa. Wyciąga ją ze studni i odnosi do domu. Rano budzi się, widzi przed domem maluch z napisem "od teściowej dla zięcia".
*Przyjechał drugi zięć, teściowa ten sam numer. Zięć ją ratuje. Rano wstaje a tam polonez!? z napisem "od teściowej dla zięcia"
*Przyjechał trzeci zięć. Teściowa stary numer. Zięć podbiega do studni odcina linę na której wisiała teściowa. Teściowa się topi. Zięć rano wstaje a tam MERCEDES z napisem "dla kochanego zięcia TEŚĆ"

tadus
Dodany:05-02-2016 12:16

Rozmawiają dwaj sąsiedzi:
- Panie Stefanie, jak panu nie wstyd? 50 lat pan z żoną przeżył a teraz ją pan zostawił i ożenił się z jakąś 20-latką. Czy pan zwariował?
- No cóż, wie pan jak to co wieczór z żoną bywało? Validol jej podaj! Herbatki przynieś! Przykryj, odkryj! Przełącz kanał w telewizji, przestań chrapać....!!! A z młodą to tak: ugotuje, posprząta, wieczorem wyjdzie, rano wróci...człowiek całą noc spokojnie śpi.



tadus
Dodany:20-02-2016 21:07

- Kochanie, jaką chcesz kawę?
- Chciałabym mocną, ale jednocześnie delikatną, która uczyniłaby piękniejszym moje wnętrze. Przewróciłaby mnie do góry nogami, by otworzyć dla mnie świat pokusy, czułości, namiętności, niepohamowaną moc...
- Ty, to może ja ci po prostu wódki naleję?!


tadus
Dodany:23-02-2016 10:25

 Mąż pyta żonę:
- Kochanie, gdzie byłaś?
Żona odpowiada:
- Na cmentarzu.
Mąż na to:
- Na cmentarzu? Po co?
A żona:
- Byłam na cmentarzu żeby mnie strach przeleciał bo w domu nie ma kto !!!


tadus
Dodany:23-02-2016 20:22

 
Koniecznie wypróbuj w domu z żoną pozycję "na byka" w trzech krokach:

1. Zaczynasz na podłodze od tyłu w pozycji "na pieska"

2. Po chwili kładziesz się na niej przylegając całym ciałem i cicho szepczesz jej do ucha:
"To ulubiona pozycja mojej kochanki"

3. Następnie trzeba utrzymać się przez minimum 8 sekund

tadus
Dodany:13-04-2016 13:00

 Spowiedź u księdza
Przychodzi chłopak do spowiedzi.
- Proszę księdza uprawiałem sex oralny.
- O, ciężki grzech. A z kim?
- Nie mogę księdzu powiedzieć.
- Może z Krysią od Kowalskich?
- Nie.
- A może z Wandą od Pomorskich?
- Nie.
- Powiedz, bo rozgrzeszenia nie dostaniesz.
- No, naprawdę nie mogę proszę księdza.
- Może z Zośką od Zamojskich?
- Nie. - Idź nie dam ci rozgrzeszenia.
Wychodzi chłopak z kościoła i podchodzi do czekających na niego kolegów.
- I co, dostałeś rozgrzeszenie?
- Nie, ale mam parę namiarów.


tadus
Dodany:15-06-2016 11:56

Siedzi sobie mąż na balkonie popijając poranną kawę i rozkoszuje się spokojnym, słonecznym porankiem.
W pewnej chwili zakradająca się do niego od tyłu żona uderza w tył głowy patelnią.
- Za co to?
- Co to jest za świstek papieru w kieszeni twoich spodni o imieniu Marika?
-Ależ kochanie, pamiętasz, dwa tygodnie temu byłem na wyścigach konnych...Marika to imię klaczy na którą postawiłem.
Żona uspokoiła się i wróciła do domowych obowiązków.
Trzy dni później mąż siedzi spokojnie w swoim fotelu i czyta gazetę, gdy żona znowu przywala mu solidną patelnią.
- A to za co?
Żona na to: "Twoja klacz dzwoniła..."

tadus
Dodany:13-07-2016 11:06


Zgłoszenie zaginięcia
- Dzień dobry, chciałem zgłosić zaginięcie żony. Wyjechała rano na zakupy i do tej pory nie wróciła.
> Ok, jakiego jest wzrostu?
- Nie wiem....dość niska.
> Budowa ciała?
- Raczej normalna.
> Kolor oczu?
- W sumie nie wiem.
> Kolor włosów?
- Trudno powiedzieć, często farbuje.
> W co była ubrana?
- Nie zauważyłem.
> Pojechała samochodem?
- Tak.
 > Jakim?
- Czarny Chrysler 300C, sedan, silnik 6,1 HEMI, wersja SRT8, skórzana tapicerka...

 

tadus
Dodany:26-07-2016 19:36

Pan domu dzień w dzień przychodzi z pracy pijany.
Żona rozmawiając z koleżanką żali się:
- Mój stary dzień w dzień pije z kolegami w pracy i przychodzi stale pijany. Co mam robić, już nie wytrzymam...
Koleżanka na to:
> Jak przyjdzie pijany i położy się spać, to go rozbierz, i delikatnie wsuń mu na palcu prezerwatywę tak, by mu trochę wystawała.
- I co, pomoże to?
> Zobaczysz.
Mąż przyszedł jak zwykle zalany i żona zrobiła tak, jak jej poleciła koleżanka.
Na drugi dzień mąż po skończonej pracy wrócił trzeźwy i siada do obiadu.
Zszokowana żona pyta:
-  A co ty tak dzisiaj wcześnie i na dodatek trzeźwy? Koledzy cię olali?
Mąż na to:
- JA NIE MAM ŻADNYCH KOLEGÓW!!!




tadus
Dodany:26-07-2016 19:49

Na ławce w parku siedzi staruszek i płacze. Podchodzi do niego przechodzień i pyta:
- Dlaczego płaczesz?
. Synu, mam 80 lat i dwa tygodnie temu ożeniłem się z najseksowniejszą laską w okolicy: ma 22 lata, super gotuje, kochamy się kiedy chcę, wieczorem mi czyta....
> No to, o co chodzi?
- Nie pamiętam, gdzie mieszkam !!


radoslaw
Dodany:26-07-2016 19:55

Co to ma być ?

tadus
Dodany:02-08-2016 23:25

Co to ma być? Ano to, że staruszek mając w domu LASKĘ nie może wrócić do niej, bo mając sklerozę zapomniał, jak się wraca do domu.

tadus
Dodany:12-08-2016 11:45

Podpity mąż wraca do domu i na powitanie słyszy:
- Ty pijaku !!! Nie mam już do ciebie słów!
Mąż na to:
- Co się dziwisz? Jak się książek nie czyta, to i słownictwo ubogie...


tadus
Dodany:25-08-2016 23:38

Kazik od zawsze lubił to co zawsze: całował żonę, wślizgiwał się do łóżka i od razu zasypiał. Pewnego razu obudził się obok faceta ubranego w szlafrok.
- Co do cholery robisz w moim łóżku...i kim do diabła jesteś? - zapytał Kazik
> To nie jest twoja sypialnia...jestem św.Piotr i jesteś w niebie - odpowiedział facet w szlafroku
- Że co, twierdzisz, że jestem martwy? Nie chcę umierać, jestem za młody i chcę jeszcze pożyć!! Chcę natychmiast wrócić na Ziemię!!
> To nie takie proste - odpowiedział Święty - Możesz wrócić jako kura albo pies. Wybór należy do Ciebie.
Kazio pomyślał przez chwilę i doszedł do wniosku, że bycie psem jest stanowczo za bardzo męczące a bycie kurą wydaje się być miłe i bardzo relaksujące. Bieganie razem z kogutem po zagrodzie nie jest takie złe.
- Chcę powrócić jako kura - odpowiedział
Kilka sekund później znalazł się w skórze całkiem przyzwoicie upierzonej kury. Nagle poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje. Wtedy podszedł do niego kogut.
> Hej, to pewnie ty jesteś tą nową kurą, o której mówił mi św. Piotr - powiedział kogut - jak ci się podoba bycie kurą?
- No jest ok, ale mam to dziwne uczucie, że zaraz kuper mi eksploduje...
> Oooo, no tak... to znaczy, że musisz znieś jajko - powiedział kogut
- Jak mam to zrobić? - pyta Kazik
> Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz.
Kazio zagdakał, zaparł się jak tylko potrafił. Nagle "chlust" i jajko znalazło się na ziemi.
- Wow, ale to było zaje*iste - powiedział Kazik
Zagdakał jeszcze raz, zaparł się i wypadło kolejne jajko. Za trzecim razem, gdy zagdakał usłyszał głos żony:
< Kazik, co ty robisz do cholery?! Obudź się!! Zabrudziłeś całe łóżko!!
Dodaj Odpowiedź
REKLAMA
Małe radości i drobne gesty życzliwości, są najpiękniejszymi iskierkami naszej codzienności... Oddaj swój głos...
I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. Paulo Coelho.

Włącz

0.0242 sekundy, Godzina: 11:54:04, MEM:3196.33 KB