Początek dyskusjiHEJ! MIESZKAM W POBLIŻU LASU PRZY RUCHLIWEJ ULICY.CODZIENNIE JESTEM NA SPACERZE Z MOIM PSEM I ZA KAŻDYM RAZEM KREW MNIE ZALEWA NA WIDOK TYCH WSZYSTKICH ŚMIECI! TELEWIZORY,OPONY,KANAPY,CAŁE WORKI PEŁNE ŚMIECI.NIERZADKO SĄ ONE W GŁĘBI LASU,ŻE TEŻ KTOŚ SIĘ TAK WYSILAŁ.ZASTANAWIAM SIĘ JAK KOGOŚ STAĆ NA SAMOCHÓD A NA WYWÓZ ŚMIECI JUŻ NIE..PRZY DROGACH I ULICY LASY SĄ SPRZĄTANE ALE EFEKT JEST KRÓTKOTRWAŁY...CZY TAK CIĘŻKO USZANOWAĆ MIEJSCA W KTÓRYCH ŻYJEMY,BO PRZECIEŻ NIE TYLKO LASY SĄ ZAŚMIECANE...WARTO DLA KILKU ZŁOTYCH OSZCZĘDNOŚCI?
#1Zgadzam się z tym. Ale ludziom niestety nie da się przetłumaczyć że trzeba dbać o naszą planetę. Takim ludziom brak paru groszy na wywóz śmieci nie mówiąc już o segregacji. Mam nadzieję że takich ludzi będzie coraz mniej bo inaczej z naszą planetą może być krucho. :( :(
#2Fajnie że ktoś postanowił napisać parę słów bo już myślałam że jestem jedyną osobą przejętą tym tematem.Zgadzam się że ludziom nie da się przetłumaczyć ale zastanawiam się nad tym czy wywożenie śmieci do lasu to już nasza cecha (wada) narodowa. Moja okolica wygląda tragicznie a mieszkam także blisko jeziora,nie muszę chyba mówić że jego brzegi są równie zaśmiecone jak cała reszta.Nie jestem jakoś szczególnie ekologiczna,segreguję śmieci i nie wyrzucam ich gdzie popadnie i tyle.Tu chyba nie chodzi o ekologię a brak kultury.
#3Dokładnie. Ja także mieszkam w obcowaniu z przyrodą niedaleko mnie jest las i aż żal wychodzić na spacer bo gdy się zobaczy śmieci to od razu chce się wracać do domu.