Pan Lew by raz chory i leżał w łóżeczku, Więc przyszedł pan doktor: - Jak się masz, koteczku? - Niedobrze, lecz teraz na obiad jest pora - rzekł Lew rozżalony i pożarł doktora.
Pan Lew by raz chory i leżał w łóżeczku,
Więc przyszedł pan doktor:
- Jak się masz, koteczku?
- Niedobrze, lecz teraz na obiad jest pora - rzekł Lew rozżalony i pożarł doktora.
Czas mija, miejsca się zmieniają, ale wierność pozostaje na zawsze. W deszczu, mroku i ciszy cmentarza – żegna przyjaciela, którego serce nigdy nie zapomni.Oddaj swój głos...