Plemię Ablowe, ziemi grudy Użyźni ścierwo twoje gnojne. Plemię Kaina, twoje trudy Wydadzą wreszcie plony hojne. Plemię Ablowe, nóż pobity Przez ogień na twe pohańbienie. Plemię Kaina, wzleć w błękity I Boga stamtąd strąć na ziemię.
Lecz czegoś dziwnie zmieszana była, Oczy ku ziemi wstydna spuściła I zrumienila się jak jabłuszka Po uszka. Byłem pewniutki, że z mej przyczyny... Wtem wiatr firanek ruszył muśliny I zobaczyłem sprawcę rumieńca -Młodzieńca
Siedzę i czekam godzinę całą, By dziewczę z kotkiem igrać przestało l pogadało kilka słów ze mną... Daremno! Ani mnie widzi, ani mnie słyszy, Kotek jej rączkę chwyta jak myszy, Czasem zadrapie. Ona to woli -Choć boli.
Raz byłem u niej: z kotkiem na ręce Siedziała w oknie w białej sukience I paluszkami drażniła kotka: Pieszczotka! I wkoło twarzy dziewczęcia białej, Zarumienionej, loczki się chwiały I uśmiechały się oczka czarne Figlarne.
w dźwięczne mrowisko grudek na odwrocie łydki zwiany z suchą watą przesilenia dostrzegalny w listopadach świateł wzbierający w sypką łachę przyśnionego tobie ciała powtórzeni w sobowtórach naszych ust -- niepowtarzalni wydobyci z ciepłych kropel snu -- niedocieczeni przygarnięci w popielatej wnęce -- czasu? siebie? snu? ogarniający wnękę
myślenie tobą nacinanie brzozowej kory płócien Renoira ale tylko do miejsc nie zabliźnionej wilgoci zwijanie w przekrwionym kciuku prażącego żagla z tkaniny twego biodra nazbyt spierzchłej farbą zbłąkany w tobie
Jak zwierzęta łaskawe u ognia mrucząc otula nas w futro, nim je wchłonie noc wargami spalona i sen, nim ich nie zdejmą nagie dłonie.
Miła moja, kochana. Taki to mroczny czas. Ciemna noc, tak już dawno ciemna noc, a bez gwiazd, po której drzew upiory wydarte ziemi -- drżą. Smutne nieba nad nami, jak krzyż złamanych rąk. Głowy dudnią po ziemi, noce schodzą do dnia, dni do nocy odchodzą, nie łodzie -- trumny rodzą, w świat grobami odchodzą, odchodzi czas we snach.
Przysiadają na mnie modlitwy przelotne, ach, przelotne. Elementarne bitwy, trwożne, samotne. Uczę się ciała na pamięć i umiem. Widać dusza jest jeszcze, która kłamie, a we mnie śmierć porusza.
Co dzień kochając cię płaczę, tęsknię za tobą -- patrząc, oczy mi popieleją, wiedzą, że nie zobaczą. A z ciebie gorycz płynie jak w niebo dym spokojny, dzień jak liść kruchy się zwinie i ptak, co w śpiew niezbrojny.
Ostatni wpis: 9 minut temu
Mój nowy komentarz do tapety [link]
Wygrałem w konkursie Top Tapety (pob_wys)
Dodałem zdjęcie do albumu [link]
Moja tapeta została dodana [link]
Moja tapeta została dodana [link]Ostatni wpis: ponad godzinę temu
Tapeta z największym współczynnikiem wyświetleń/pobrań: Wysokie drzewa iglaste w smugach promieni słońca, dodana przez thean Gratulujemy!
Tapeta z największą ilością pobrań: Wysokie drzewa iglaste w smugach promieni słońca, dodana przez thean Gratulujemy!
Tapeta z największą ilością wyświetleń: Wysokie drzewa iglaste w smugach promieni słońca, dodana przez thean Gratulujemy!
Tapeta dnia wybrana !! Wygrała tapeta Kobieta, Niebieska, Sukienka, Kolorowe, Parasole [LINK], dodana przez majka1407 Gratulujemy!!
basikp16 496 punktów
thean9 122 punktów
Ewa157 411 punktów
majka14077 178 punktów
Malgosia166 146 punktów
zobacz więcej...