REKLAMA
REKLAMA
Nie mogłem się doczekać na sukces, więc ruszyłem naprzód bez niego. / Jonathan Winters / Oddaj swój głos...
Kiedy umrę kochanie, gdy się ze słońcem rozstanę i będę długim przedmiotem smutnym... Czy mnie wtedy przygarniesz, ramionami ogarniesz, naprawisz, co popsuł los okrutny? Często myślę o Tobie, często piszę do Ciebie głupie listy - w nich miłość, głupie listy - w nich uśmiech Potem w piecu je chowam, płomień skacze po słowach, nim spokojnie w popiele nie uśnie... Patrząc w płomień kochanie, myślę - co też się stanie z moim sercem miłości głodnym? A Ty nie pozwól przecież żebym umarł w świecie, który ciemny jest, który ciemny jest i chłodny...

Włącz

0.0141 sekundy, Godzina: 04:55:53, MEM:3374.82 KB