Forum
Czy ten czerwony tekst na końcu to też od autora ??
Jeśli tak to czy to autor zmienił jego kolor ??
Pytam bo wygląda on jak morał pod bajką.
(oczywiście nie odnoszę słowa "bajka" do tekstu)
Takie podpisy czy wyróżnienia odnoszące sie do tekstu narzucają
czytelnikowi jego interpretację.
Nie była błedem chęć podzielenia się tym tekstem bo ma on głębokie przesłanie.
Ja jednak wolę dochodzić do jego sensu sam, bez podpowiedzi.
Dlatego taki tekst na końcu odebrałem jak tłumaczenie księdzu do czego służy modlitwa.
Ja swoje teksty tworzę sam.
Forum
Daleki jestem od złości i to Wy Drogie Koleżanki dopatrujecie się jadu w moich wypowiedziach.
To nie ja wciągam Ciebie Marzeno w jakieś dyskusje, tylko Ty narzucasz swoje zdanie.
Ja tylko pytam dlaczego to robisz i kto dał Ci do tego prawo.
Jak widzicie staram się rzeczowo bez osobistych wycieczek odpowiadać na wasze posty.Miło odbieram wypowiedzi Eli bo sa jednoznaczne w swoim tonie i widzę za nimi osobę głęboko wierząca jednak nie czyniącą ze swojego przekonania oręża do walki z otoczeniem tylko podparcie w życiu. Taką postawę podziwiam i szanuję choć jej nie podzielam.
W postach Marzeny znajduje coś co dziwi i nie moge sie z tym pogodzić.
Z jednej strony są w nich apele o trwanie w wierze i to trzeba zrozumiec i zaakceptować pod warunkiem, że nie sa nachalne i agresywne.
Z drugiej strony znajduję w nich fascynację i promocje jakichs dziwnych napewno nieakceptowanych przez kościół obrządków. Nawet egzorcyzmy są przyjęte w kościele katolickim pod bardzo ścisłymi obwarowaniami i nie każdy duchowny ma do nich prawo.
Nie jest daleko od tych dziwnych praktyk do przekonań i rytuałów szkodliwych i bardzo często wykorzystywanych przez różnej maści szarlatanów, guru czy innych oszustów do mącenia w głowach ludziom.
Zetknąłem się z przypadkiem młodej dziewczyny która właśnie w internecie zetknęła się po raz pierwszy z ludźmi zafascynowanymi jakimiś obrzędami paranormalnymi czy magią którzy także posługiwali sie argumentami wiary, a skończyło się na narkotykach czarnej mszy i brutalnym gwałcie po kórym dziewczyna- dziś już kobieta - nie doszła nigdy do równowagi.
Stąd moje tak zdecydowane wypowiedzi aby takich tematów nie popularyzować w necie.
Stąd taka nieufnośc do osób które z tematu wiary robią show i niezdrową sensację.
Stąd nieufnośc do osób które dziela ludzi na lepszych lub gorszych ze względu na ich przekonania i narzucają swoja wizje tego tematu.
Protest budzi także przemycanie nauk i mentorski ton przy różnego rodzaju przypowieściach.
Zamieszczajmy proszę ciekawe i mądre opowiastki czy przemyślenia ale bez narzucania gotowych wniosków.
Każdy ma swój rozum i nie należy mu przeszkadzać w używaniu go.
A sprawami wiary jakiegokolwiek wyznania mogą zajmować sie tyko i wyłącznie ludzie do tego powołani we właściwym zapewniającym szacunek i powage miejscu i czasie