Początek dyskusjiWIERSZE I POEZJA
#61
#62Plan na czwartek mam misterny,
Wódki wypić trzy cysterny,
Kasę na to da nam USA,
Taki pieniądz ich nie rusa.
#63Jeżeli Jeżeli widzisz widzisz
podwójnie podwójnie,
to znaczy to znaczy
ze brak ze za dużo
za dużo wypiłeś wypiłeś...
#64Z alkoholem nie wygrasz!
Lejesz go w gębę,
a on i tak walnie Tobą o glebę.

radoslawUczestnik dyskusji #65Uciekam w ramiona lasu,
leżę na zielonym łożu mchów,
rozczesują mi włosy
smukłe palce traw.Twarz wtulam
w miękką pierś przestrzeni,
słyszę jak pęka
twardy orzech nieba
roztrzaskany pięścią grzmotu.
Za chwilę krople
zmyją z mojej twarzy
cieniutkie strużki tęsknoty.
#66"Abecadło..."
A - nioł to ktoś sercem uskrzydlony,
miłością i śmiechem rozmodlony.
B - łazen zaś, na Stańczyka wzór,
ironią i drwiną zwalcza życia ból.
C - złowiek, stale w życiu błądzący
wciąż bólu, to miłości szukający.
Ć - ma to przepiękna nocy istota,
snu ukojenie, cenniejsze od złota.
D - obro, choć winno być chronione,
bez sensu, wciąż w życiu trwonione.
E - mpatia, tak z rzadka okazywana,
a wciąż od innych wyczekiwana.
F - antazja, tej stale w życiu brak,
jej sens ludzie rozumią wspak.
#67G - rzech, uczynek bardzo naganny,
lecz człowiek tak nań zachłanny.
H - umor, bardzo to zmienny stan,
najczęściej służy do zadawania ran.
I - ntuicja, miara oceny wstepnej,
jak skalpel stosowana najchętniej.
J - edność, hmmm... w jedności siła,
cóż z tego, gdy pod "prywatą" zgniła.
K - ochanie, na tym wszak polega życie,
niestety, schowane w nieczułym niebycie.
L - itość, to nadzieja syna marnotrawnego,
i nienależna tarcza potomka Kainowego.
Ł - agodność, przymiot każdego anioła,
choć tutaj, anioł ciemności "Veto" zawoła.
#68M - iłość, to uczucie mało poznane,
nagminnie, do samoudręki używane.
N - ienawiść, przeciwnie do miłości,
prawo, do pierwszeństwa sobie rości.
O - bawa, ta w każdym z Nas żyje.
tam własnie "Szatan" Nasz się kryje.
Ó - w wiersz to abecadła część mała,
co w rymy, wierszoklecie zakuć się dała.
P - lotka, ten uczynny domokrążca,
wszędzie, grosze swoje trzy, wtrąca.
R - ozum, narząd tak skomplikowany,
przez co, najczęściej niewykorzystany.
#69S - zczęście, uczucie bardzo pożądane,
niestety, w pogoni za nim, zadeptywane
Ś - miech, lek to na wszystkie choroby,
lecz na głucho zamkniete, jego zasoby.
T - ęsknota, zawsze się w duszy kryje,
tak długo, jak człek w podróży swej żyje.
U - łuda, marzenia to podobno siostra,
nie każdy człowiek, w życiu im sprosta.
W - ada, pozbyć by się jej chciało,
lecz czy komuś, kiedyś się to udało?
X - w tym uczuć mnożnik się zawiera,
ludzie sami pilnują, by bliski był zera.
Y - ale, rodzaj do drzwi zamknięcia,
użyte też w podwojach do szczęścia.
Z - aleta, podobno wady przeciwieństwo,
wbrew pozorom, to jednak rodzeństwo.
Ź - dźbło w czyimś oku, powód to wielki,
do radości, mimo ciężaru własnej belki.
Ż - ycie, śmiertelna to bardzo choroba,
lecz każdy chce je zaczynać od nowa.
#70W blaskach zachodu
pożółkł świat,
Czule kwietniowy chłód się skrada.
Spóźniłeś się o tyle
lat,
A jednak jestem tobie rada.
Siądź bliżej,
usiądź przy mnie tuż
I uśmiechając się oczami
Na ten niebieski zeszyt
spójrz-
Dziecinny zeszyt mój z wierszami.
Przebacz, że tonąc
w smutku złym
Cieszyć się słońcem nie umiałam
Przebacz i to, że w życiu
mym
Innych za ciebie często brałam.
#71
Posłuchaj pan, panie podróżny,
co się zdarzyło na Próżnej:
Żyła tam Jagna, dobra i czysta,
i chodził do niej Jan kancelista,
akurat to była niedziela,
kręciła się karuzela.
Zabrał tam Jagnę kochanek czuły
i całkiem zmącił jej miły umysł.
Oczy tej małej jak dwa błękity,
myśli tej małej - białe zeszyty.
A on był dla niej jak młody bóg,
żebyż on jeszcze kochać mógł.
#72On działa, w blasku i w ciemności,
w huku wodospadów i w ciszy snu,
lecz inaczej, niż głoszą wasi
pasterze, pozostający pod dobrą
opieką. szuka najdłuższej linii,
drogi, która jest tak okrężna, że
prawie niewidoczna. Gubi się
w cierpieniu. Tylko ślepcy, tylko
sowy czują czasem jej nikły ślad
pod powieką.
#73To nie ciało
Jest tym nieznajomym.
Jest nim ktoś inny.
Wraz a nim
Szturchamy świat
Tą samą brzydką gębą.
Gdy ja się drapię,
On drapie się też.
Pewne kobiety twierdzą,
Że trzymały go w objęciach.
Włóczy się za mną pies.
To mógłby być jego pies.
Milczę - on milczy jeszcze ciszej.
Więc zapominam o nim.
Kiedy się jednak pochylam,
By zawiązać sznurowadła,
On stoi wyprostowany.
Rzucamy jeden cień.
Czyj?
#74Na lipę
Gościu siądź pod moim liściem,a odpocznij sobie!
Nie dójdzie cię słońce,przyrzekam ja tobie,
Choć się najwysszej wzbije,a proste promienie
Ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie.
Tu zawżdy,chłodne wiatry z pola zawiewają,
Tu słowicy,tu szpacy wdzięcznie narzekają.
Z mego wonnego kwiatu pracowite pszczoły
Biorą miód,który potem szlachci pańskie stoły.
A ja swym cichym szeptem umiem sprawić snadnie,
Że człowiekowi łacno słodki sen przypadnie.
Jabłek wprawdzie ni rodzę,lecz mnie pan tak kładzie
Jako szczep najpłodniejszy w hesperskim sadzie.
/Jan Kochanows
#75Pospolity przyjaciel nigdy nie widział Twojego płaczu.
Prawdziwy Przyjaciel ma ramiona przemokłe Twoimi łzami.
Pospolity przyjaciel nie zna imion Twoich Rodziców.
Prawdziwy Przyjaciel ma ich numery telefonów w notesie.
Pospolity przyjaciel przynosi butelkę wina na prywatkę.
Prawdziwy Przyjaciel przychodzi wcześniej i pomaga gotować i zostaje dłużej, aby sprzątać.
#76Pospolity przyjaciel będzie zły, jak go obudzisz Twoim telefonem.
Prawdziwy Przyjaciel zapyta dlaczego to zajęło Ci tak długo.
Pospolity przyjaciel próbuje rozmawiać z Tobą o Twoich problemach.
Prawdziwy Przyjaciel pomaga Ci je rozwiązać.
Pospolity przyjaciel rozmyśla o Twojej romantycznej historii.
Prawdziwy Przyjaciel może Cię nie szantażować.
#77Pospolity przyjaciel, gdy Cię odwiedza, zachowuje się jak Gość.
Prawdziwy Przyjaciel otwiera sam lodówkę i czuje się jak u siebie w domu.
Pospolity przyjaciel myśli, ze przyjaźń skończona, jak jest jakiś problem.
Prawdziwy Przyjaciel wie, ze "prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie".
Pospolity przyjaciel oczekuje, że zawsze będziesz przy nim, jak ma kłopoty.
Prawdziwy Przyjaciel stara się zawsze być przy innej osobie, która ma kł
#78"10 Przykazań szczęśliwego człowieka"
Człowiek rodzi się zmęczony i żyje, aby odpoczywać.
Kochaj swe łóżko jak siebie samego.
Odpoczywaj w dzień, abyś mógł spać w nocy.
Jeśli widzisz kogoś odpoczywającego, pomóż mu.
Praca jest mecząca więc należy jej unikać.
Co masz zrobić dziś zrób pojutrze będziesz miał dwa dni wolnego.
Jeżeli zrobienie czegoś sprawia ci trudność, pozwól zrobić to innym.
Nadmiar odpoczynku nikogo nie doprowadził do śmierci.
Kiedy ogarnia cię ochota do pracy, usiądĽ i poczekaj aż ci przejdzie.
Praca uszlachetnia, lenistwo uszczęśliwia.
#79Adam Asnyk
Jednego serca! tak mało, tak mało,
Jednego serca trzeba mi na ziemi,
Co by przy moim miłością zadrżało,
A byłbym cichym pomiędzy cichemi.
Jednych ust trzeba, skąd bym wieczność
całą
Pił napój szczęścia ustami moimi,
I oczu dwoje, gdzie bym patrzał
śmiało,
Widząc się świętym pomiędzy świętymi!
Jednego serca i rąk białych dwoje,
Co by mi oczy zasłoniły moje,
Bym zasnął słodko, marząc o aniele,
Który mnie niesie w objęciach do
nieba.
Jednego serca! Tak mało mi trzeba...
A jednak widzę, że żądam zbyt wiele!
#80Adam Asnyk
Ach, jak mi smutno! Mój anioł mnie
rzucił,
W daleki odbiegł świat
I próżno wzywam, ażeby mi zwrócił
Zabrany marzeń kwiat.Ach, jak mi smutno! Cień mnie już otacza,
Posępny grobu cień;
Serce się jeszcze zrywa i rozpacza
Szukając jasnych tchnień;
Ale na próżno uciszyć się lęka
I próżno przeszłość oskarża rozrzutną...
Ciąży już nad nim niewidzialna ręka -
Ach, jak mi smutno!
Aby dodać odpowiedź, zaloguj się.