Początek dyskusjiWIERSZE I POEZJA
#101Kochani ostatnio przeczytalam opowiadanie , ktore bardzo mi sie spodobalo i pragne podzelic sie nim z innymi przyjaciolmi.
Otoz w pewnym misteczku mieszkal madry stary czlowiek. Kazdy nowy ktory
tam przebywal zadawal mu pytania i starzec chetnie na nie odpowiadal.
Zblizyl sie do Niego mlody czlowiek, ktory przybyl z daleka i zadal mu pytanie.
Jacy sa ludzie ktorzy tutaj mieszkaja.?
Starzec odpowiedzial tez pytaniem:
Jacy sa ludzie tam ,skad przebywasz?
Odparl mlodzieniec , egoisci, zarozumiali ,zli -dlatego tu przybylem.
Wiesz tutaj spotkasz takich samych ludzi.Mlodzieñiec odszedl rozgoryczony.
Po jakims czasie zbizyl sie do madrego starca , inny podroznik zadajac to samo pytanie.
Jacy ludzie sa tutaj?
Starzec odpowiedzil tym samym pytaniem co wczesniej.
Jacy ludzie zyja tak skad przebywasz?
Mlodzieniec z zalem wyznal: cudowni, mili, radosni, dobrzy i zal mi iz musialem opuscic moje strony.
Starzec z radoscia odrzekl: nie boj sie tutaj tez spotkasz takich samychludzi:dobrych, radosnych, ofiarnych.
Podsumowanie:
Kazdy nosi w sercu to czym zyje, kto patrzy optymistycznie na swiat zawsze zauwazy dobro.
Badzmy tymi co buduja, lacza,przebaczaja, kochaja , a Bog bedzie nam blogoslawil.
#102To Matka?
Choć posiwiały ciemne jej sploty,
Chociaż zmarszczkami twarz jej pokryta,
Chociaż wdzięk lekki straciły kroki,
Lecz w oczach tenże uśmiech zakwita,
Ta sama miłość w sercu jej płonie,
Co wiek swój, słabość, zapomnieć każe,
Tylko do dzieci wyciąga dłonie,
I wszystko oddać gotowa w darze.
I choć na nogach ledwo się słania,
Mnie spocząć każe, "... boś ty zmęczona,
Ty tyle dzisiaj miałaś biegania..."
I tuli dziecko swoje w ramionach.
I zawsze czujna, ciągle gotowa
Pomagać dzieciom swym do ostatka,
Miłość swą w czyny zdobi, nie w słowa -
- To ma jedyna, najdroższa matka!
Kochana Mamo!!!
Za serce Twoje, za dobroć, za prace,
Za wszystko, wszystko - kiedyś Ci odpłacę.
Odpłacę Mamo, jak będę umiała.
A nie zapomnę ile Tyś mi dała.
Wiem Mamo wszystko i wszystko rozumiem,
Lecz dziś nie mogę i jeszcze nie umiem
I nie potrafię być jaką bym chciała,
Bo jestem młoda, jestem jeszcze mała.
Gdy ukończę szkoły, gdy wiedzę zdobędę,
Gdy będę pracować, gdy dorosłą będę
I gdy osiągnę cel życia dla siebie,
Wtedy tym celem będę i dla Ciebie.
#103~ O PRAWACH DZIECKA ~
______________________
Niech się wreszcie każdy dowie
I rozpowie w świecie całym
Że dziecko to także człowiek
Tyle że jest mały.
Dlatego ludzie uczeni
Którym za to należą się brawa
Chcąc wielu dzieci los odmienić
Stworzyli dla was mądre prawa.
Więc je na co dzień i od święta
próbujcie dobrze zapamiętać:
Nikt mnie siłą nie ma prawa
zmuszać do niczego
A szczególnie do zrobienia
czegoś niedobrego.
Mogę uczyć się wszystkiego,
co mnie zaciekawi.
I mam prawo sam wybierać,
z kim się będę bawić.
Nikt nie może mnie poniżać,
krzywdzić, bić, wyzywać.
I każdego mogę zawsze
na ratunek wzywać.
Jeśli mama albo tata
już nie mieszka z nami
Nikt nie może mi zabronić
spotkać ich czasami.
Nikt nie może moich listów
czytać bez pytania
Mam też prawo do tajemnic
i własnego zdania.
Mogę żądać, żeby każdy
uznał moje prawa
A gdy różnię się od innych,
to jest moja sprawa.
Tak się w wiersze poukładały
Prawa dla dzieci na całym świecie
Byście w potrzebie z nich
korzystały najlepiej jak umiecie.
______________________
Życzę Ci tego,
abyś był ufny jak dziecko,
ale uważny i czujny jak
jak ktoś, który doświadczył już czegoś.
#104Wspominam...
wspominam sobie ciebie mój kochany,
Ten przepiękny szum fal nad morzem,
Nasze piękne uśmiechy w zachodzie słońca
Tą miłość którą do siebie czuliśmy...
Lecz to wspomnienia,
Do których tak bardzo chciałabym wrócić,
Kochany dlaczego tak się stało?
Dlaczego Bóg mi ciebie zabrał?
Ja tak bardzo cię kocham,
Łzy lecą mi na myśl o tobie, Kochany...
Proszę wróć!
Wiesz ...
Niedługo się spotkamy
I zaczniemy odnowa budować te przepiękne wspomnienia,
Które będą rzeczywistością...
Tak bardzo tego pragnę...
#105Gwizd parowozu i
pociąg ruszył...
Odjechałam...Ty zostałeś.
Długo machałeś mi ręką...
Wtulona w kąt przedziału
siedziałam ze spuszczona głową...
patrzyłam na oddalającą się postać...
Malałeś w oczach
aż rozpłynąłeś się gdzieś we mgle..
Łzy popłynęły mi po policzkach
i pomyślałam - to już koniec.
Teraz zostały tylko wspomnienia....
Piękne wieczorne spacery po plaży
gdy woda obmywała nam stopy,
a my biegliśmy dalej...dalej....
Dziś siedzę w pustym pokoju
i myśląc zadaje sobie pytania:
-czy jeszcze kiedyście spotkam?
Czy nie zgubimy się w tym ogromnym "świecie"?
Czy jeszcze kiedyś przytulisz mnie
i powiesz - nie martw się
Życie jest piękne!
#106Pamiętam tamte chwile,
śpiew ptaków i radosne melodie.
Pamiętam tę radość,
której wokół było tyle...
Teraz Cię zabrakło,
to jak zgasić wszystkie gwiazdy na niebie.
Zostały tylko wspomnienia,
jak bardzo jestem daleko od Ciebie.
Pamiętam życie, które snem było,
jakże było krótkie,
i tak szybko się skończyło.
Pamiętam smutek i łzy,
kiedy skończyły się sny,
dopóki moje serce bić nie przestanie,
i kiedy słońce już więcej nie wstanie.

reni157Uczestnik dyskusji #107Oglądam się za siebie...
Kolejny dzień za mną.
I wiem, czas pędzi jak szaleniec.
Szybciej i szybciej, to nie nowość.
I znowu zliczam życia łup,
wszystkie porażki i podboje.
I nie raz los mnie gorzko zawiódł,
a czasem mogłam wyjść na swoje.
Więc, każda z nowych dróg,
niech będzie ta szczęśliwa...
Niech każda decyzja,
okaże się właściwa.
Z odwagą i uśmiechem,
Zacznę dzień co rano.
I zamiast lat przybywać,
Niech mi ubywa... z wiekiem.
#108Nie warto ukrywać w sercu żalu
do ludzi którzy Cię skrzywdzili
to oni z sumieniem żyją w realu
pozwól by sami się z tym męczyli.
Nie warto nosić w duszy ciężaru
gdyż obciąża zmysły jak kamień
lepiej doszukać się w sobie czaru
co ma radości i szczęścia znamię.
Nie warto też życzyć nikomu źle
a wręcz wszystkiego najlepszego
wtedy niebo pełnię łask Ci ześle
i spotka Cię coś nieoczekiwanego.
Nie warto wracać do tego co było
przecież to tylko rani Twoje serce
wszak to już wczoraj się zdarzyło
i nie wróci do Ciebie nigdy więcej.
Nie warto zamartwiać się na zapas
gdyż nigdy nie wiesz co Cię czeka
a co ma być-zdecyduje Bóg i czas
taki oto jest los każdego człowieka.
Nie warto też nigdy się poddawać
trzeba walczyć do samego końca
wtedy moc z nieba będzie łaskawa
i Twa radość z sukcesu nieustająca.
Nie warto się do niczego zmuszać
to zawsze niesmakiem się kończy
to Twe wnętrze musi się wzruszać
wtedy Twe łzy z radością połączy.
Warto natomiast być szczęśliwym
i cokolwiek to dla Ciebie oznacza
a zatem przestań być pamiętliwym
ciesz się życiem, kochaj i wybaczaj.
#109/Michał Bałucki/
Raz byłem u niej: z kotkiem na ręce
Siedziała w oknie w białej sukience
I paluszkami drażniła kotka:
Pieszczotka!
I wkoło twarzy dziewczęcia białej,
Zarumienionej, loczki się chwiały
I uśmiechały się oczka czarne
Figlarne.
Siedzę i czekam godzinę całą,
By dziewczę z kotkiem igrać przestało
I pogadało kilka słów ze mną...
Daremno!
Ani mnie widzi, ani mnie słyszy,
Kotek jej rączkę chwyta jak myszy,
Czasem zadrapie. Ona to woli -
Choć boli.
Więc rzekłem sobie: jeszcze za wcześnie
Pukać w serduszko, co leży we śnie,
I unikałem dzieweczki białej
Rok cały.
Kiedym powrócił, znów w tym pokoju,
Przy tym okienku pełnym powoju,
Bluszczów, siedziała moja pieszczotka
Bez kotka.
Lecz czegoś dziwnie zmieszaną była,
Oczy ku ziemi wstydna spuściła
I zrumieniła się jak jabłuszka
Po uszka.
Byłem pewniutki, że z mej przyczyny...
Wtem wiatr firanek ruszył muśliny
I zobaczyłem sprawcę rumieńca -
Młodzieńca.
I znów panienka, jako przed rokiem,
Choć siedzę, czekam, nie rzuci okiem;
Lecz już nie kotek tym razem winny.
Kto inny...
Kto inny śpiące zbudził serduszko
I szepta teraz miłośnie w uszko...
Ha, szkoda! Późno przyszedłem trocha:
Już kocha!
#110PACIERZ DZIECI.
Gdy się modlą drobne dzieci,
Jasno robi się na ziemi,
Słonko cudnie wtedy świeci
Nad polami, nad naszemi.
Gaje biorą zieleń młodą,
Roztula róża swe pąki,
A poranną się pogodą
śmieją zboża, śmieją łaki.
Gdy się modlą drobne dzieci,
Milkną echa burz i gromu,
Białem skrzydłem spokój leci
Na miłego strzechę domu.
Z traw zroszonych łza obsycha
Brzmią piosenki skowronkowe
Cała wioska stoi cicha,
Skryta w wierzby przez połowę.
Gdy się modlą dzieci małe,
To na obcym gdzieś kurhanie
Wyrastają iilje białe,
I anielskie słychać granie.
To się krzyże po rozłogach
Odziewają w blaski zorzy,
To po miedzach i po drogach
Chodzi jasny Anioł Boży.
I niejedna pustka głucha
W sercu ludzkiem się zakwieci —
I sam Bóg tej ziemi słucha,
Gdy się modlą małe dzieci."
(M.Konopnicka)
#111Do Przyjaciela
Nie jesteś sam....
Choć tak czasem czujesz
Myślami jestem przy Tobie
Nie mogę Ci dać zbyt wiele
Ale dobrą radą wspierać Cię mogę
Są dni pełne Ciebie i mnie
Przeżyte ciałem i duszą
Są też i takie, kiedy muszę
Muszę choć nie jestem obecna
Każda chwila wydaje się wieczna
Nie jestem sobą, jestem obca
Jak zagubiona po drodze owca
Bezmyślnie przebijam się przez ściany
Poszukując leku na moje rany
Coś we mnie zamiera...
Coś co dechu mi zabiera
A jest przecież w zasięgu ręki
Człowiek tak wspaniały i wielki
Tym kimś jesteś Ty Przyjacielu
Jedyny, choć znajomych mam wielu
Właśnie Ty burzysz moje ściany
Ty jesteś lekiem na moje rany
Jesteś nim dla mnie...
A ja dla Ciebie
Dobrze wiesz, że ja też
Nie zostawię Cię w biedzie
Dziękuję za Twoją przyjażń
Tak wiele dla mnie znaczy
Bez niej mnie życie kaleczy
Dziękuję, że jesteś...
#112. Jesteś dla Mnie światłem w tunelu
... Mój Najdroższy Przyjacielu
.. Służysz radą i pomocą
... Wysłuchasz Mnie nawet nocą
.. Zawsze dobry i oddany
... Mój przyjaciel zaufany.
.. Gdy jest kłopot Jesteś blisko
... Tobie oddam swoje wszystko
.. Więc pozostań Przyjacielem
... I we wtorek i w niedzielę
.. Bo bez Ciebie świat ponury
... Niebo zasłaniają
chmury.
.. A gdy Jesteś świat się śmieje
... Słońce świeci, wiatr nie wieje
.. I przy Tobie wciąż jest lato
....... PRZYJACIELU ;
.. dzięki za to!
#113Niech Cię obudzą promienie słońca tak delikatnie jak muśnięcie motyla,
niech jego ciepło wleje się do Twego serduszka i rozgrzeje myśli. Niech
słońca blask rozświetli wszystkie Twoje ścieżki i nie pozwoli zabłądzić w
codzienności. Zapach poranka niech pobudzi Twoje zmysły dając poczucie
spokoju, szczęścia, radości i nadziei. A moje słowa niech przypomną, że
ktoś darzy Cię gorącym uczuciem. Miłego dnia
#114rymów trzysta
Ten tekst ma trzysta rymów, ile każdy z nas popełnił podłych czynów
Jak jesień niesie troski, tak ja niosę te realistyczne życia wnioski
To życia mego liczba, czy mało ludzi, czy jest ich ogromna ciżba
Co żyje, aby przeżyć, codzienny ten trud życia tego przezwyciężyć
O miłość swoją walczyć, aby piękny nowy ląd pełen szczęścia znaczyć
I być pełen nadziei, że to co się marzy i śni się wreszcie spełni
Marzyć, tak zawsze trzeba, żeby dojechać do wymarzonego nieba
A ziemia jest piekło, co mnie i tobie nie raz mocno już dopiekło
Chodź wiatr trawy kołysze, a tam gdzieś hen wędrujących ptaków krzyk słyszę
Co tak jak ja przeminie, i nim swój cel osiągnie, w pół drogi zginie
#115I kto w to uwierzy, że kto myśli inaczej zwykłe bzdury szerzy
Gdy w koło tyle barw, radujących i biegnących szybko ku nich larw
Puste i bez wartości, co nie potrzebują czuć prawdziwej miłości
Ani nawet współczucia, ni żadnego innego wyższego uczucia
Wpadną gdzieś na chwile, by po chwili odlecieć jak białe motyle
Zostawiając nam szkody, co jest głównym elementem ich stałej mody
I znowu mi powiedzą, że najgorsi są ci co sami wiecznie siedzą
Że lepiej żyć jak inni, Że wszyscy co żyją w koło są niewinni
To ja jestem najgorszy., i to mnie nic co kiedyś gdzieś spotka niezgorszy
Kiedy ty będziesz smutny, płacząc, że skrzywdził cię znowu cały świat durny
#116Ja spojrzę tylko szczerze, i powiem, wierzysz w szczęście? Ja już nie wierzę
Tyle mnie już skrzywdziło, i nawet kiedy moje życie się zmieniło
To co było minęło, gdzieś się to ukryło i w cień usunęło
A co jeszcze przetrwało, wiosenne gałęzie ciemną nocą porwało
I ciągle ta myśl wraca, że nawet czarny król może wygrać z asem
Bo to życie jest jak gra, którą i tak każdy z nas na koniec przegra
I nie będzie wtedy łez, gdy zobaczysz jaki ten świat obojętny jest
Gdzie zabija silniejszy, tego, co od niego słabszy i trochę mniejszy
Żadnego tu współczucia, żadnego najprostszego z prostych uczucia
Tylko ja jestem ważny, spośród wszystkich innych ludzi jeden odważny
#117ŁZY MATKI
Zmęczony świat popatrzył w oczy Twe,
Zanurzył się w bezmiarze gorzkich łez
I cicho tak modlitwą odpowiedział,
Przygarnij mnie bo zagubiłem sens.
Ref. Maryjo płacz, bym w Twoich łzach,
Odnalazł cząstkę mych codziennych spraw,
Ufając tak, powierzam się
W cierpieniu spraw by Bóg umacniał mnie.
Nie pierwszy raz nadzieja pocieszenie,
Jak błogi deszcz w bezdusznym skwarze dnia,
Nie pierwszy raz cierpliwe jej milczenie,
Wołaniem jest by w miłości trwać.
Gdy płomień świec wdmuchuje boży wiatr,
I karty ksiąg przewraca raz po raz,
A z wieży ktoś hejnałem cicho płacze,
Maryjo trwaj, dobro niech umacnia nas.
Te święte łzy tak bardzo jesteś bliska ,
Gdy dzieci Twe w ciemności stracą wzrok,
Te Twoje łzy Niepokalanie Czyste
Nawrócą świat co szuka wyciągniętych rąk.
Ref. Maryjo płacz, bym w Twoich łzach,
Odnalazł cząstkę mych codziennych spraw,
Ufając tak, powierzam się
W cierpieniu spraw by Bóg umacniał mnie.

Malgi2013Uczestnik dyskusji #118Na zawsze zostać chcę z Tobą
Choć świat zły jest, nieczuły i wredny,
W bladziutkiej poświacie księżyca
Nikt więcej mi nie jest potrzebny.
A teraz nas w śniegu zakopię,
Bo ciepło w nim będzie mej łapce,
Obok nas szybko znowu ktoś przemknął,
W ciepłej kurtce zimowej i czapce.
Kiedyś wszystko rozkwitnie na nowo,
Słońce będzie ziemię znów mierzyć,
Lecz nikomu nie przyjdzie do głowy,
Co my musieliśmy tu przeżyć.
Trzymaj mamo się, nie patrz, żem mały,
I że łapki we krwi już mam,
Zmęczyłem się troszkę, lecz wierzę,
Że Bogowie pomogą nam.
Na poważnie! Ja o nich słyszałem!
Strzegą nas skądś Koci Bogowie,
Może cichy w dolinie wiatr,
Kiedyś jeszcze Ci o nich opowie.
Odgrzebywał więc za płatkiem płatek,
O słonecznym myśląc wciąż lecie,
Bo nie wiedział, biedny wariatek,
Że ostał się sam na tym świecie.
Obok niego, na cienkim płócienku,
Ciało ciepłe jeszcze leżało,
A z oczu w dół mordki kosmatej,
Złota łezka powoli spływała.
Hej, ty mały, ty przestań już kopać,
Ty już mamie swej nie pomożesz,
Lepiej połóż się, mały, przy mamie,
I resztkami jej ciepła się ogrzej.
Lecz wariatek nie słyszy, on kopie,
Siłując się z wiatrem i z chłodem,
Uparcie wołając przez mgłę:
Ja Ciebie nikomu nie oddam!
Ludzie śpią, wszak jest po północy,
Snem głębokim w fałszywym swym raju,
Kotek nie śpi – błyszczą mu oczy
On zakończył pracę już swoją.
Cichuteńko stąpając po śniegu
Podszedł tam, gdzie ciałko leżało,
Potem tak, jak robi to człowiek,
Kocię mamie swej wyszeptało:
Moja miła… ja jestem przy Tobie…
I nie oddam Ciebie nikomu,
Rozesłałem nam pościel, mamusiu,
W górze śniegu, tuż obok klonu.
Kotek przeniósł tam swoją mamę,
W śniegu sam się zakopał o świcie,
A mróz śpiewał im kołysankę,
Której Wy nigdy nie usłyszycie.
Kołysanka jest tylko dla tego,
Kto przeżywa swe życie w miłości,
I nie bacząc na swoje nieszczęście,
We krwi swej ma morze wierności.
Kotek – wariat, w śniegu i w zimnie,
Za mamę oddał swą duszę,
Do tchu ostatniego, w malignie
Jej szyję oplatał, maluszek…

Malgi2013Uczestnik dyskusji #119"Śpij piesku, śpij... Już odpocząć trzeba. Może będziesz miał swój kawałek nieba, może tam piękniej niż tu teraz, może spotkasz tych, których tu już nie ma... Śpij, piesku śpij... W snach jest zawsze pięknie. Ciepły dom, miejsca dość na twe wierne serce. Przyjdzie czas spotkać się potarmosić uszy lub razem na spacer znowu gdzieś wyruszyć. Lecz dziś sobie śnij, a czas łzy osuszy".

Malgi2013Uczestnik dyskusji #120Już jesień... Zima za pasem,
poranki mgliste i chłodne,
już kicham i kaszlę czasem,
i wciąż jestem bardzo głodny.
Już jesień, poranne przymrozki,
podobno w domach już grzeją...
Czy kotem specjalnej troski
ktoś z państwa mógłby się przejąć?
Już jesień, liście się sprząta,
ja nie mam gdzie głowy skłonić...
Czy ktoś użyczyłby kąta
i kotu dałby się schronić?
Już jesień, jest coraz zimniej,
ludzie wciąż dokądś śpieszący,
zatrzymaj się chwilę przy mnie -
nie jestem wymagający...
Już jesień zasmuca ludzi,
świat będzie jednak piękniejszy,
jeśli przy kocie się zbudzisz,
ma siostro, mój bracie większy...
Aby dodać odpowiedź, zaloguj się.